Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2012

Re-organizacja.

Obraz
Zanim zostałam Mamą, mogłam robić co chciałam ale tak na prawdę prowadziłam życie bardzo marnotrawne. Brakowało mi chęci do spięcia się w kupę i zabrania za coś konstruktywnego. Dziś bardzo żałuję tego zmarnowanego czasu... teraz potrafię to docenić i jak mam wolną chwilę nie jestem w stanie usiedzieć na miejscu... tak mnie nosi żeby coś jeszcze zdziałać... Pisząc pracę licencjacką o ADHD u dzieci i dorosłych, studiując ów literaturę wielokrotnię natknęłam się na stwierdzenia, że gdy kobieta z ADHD rodzi Dziecię jej życie normuje się, wpisuje w ramy i jest lepiej zorganizowane niż do tej pory. Nie wierzyłam w to w ogóle. Byłam przekonana i przerażona, że mając Dziecię będę zawalona pieluchami, kupkami, zupkami i rzygami. Oczywiście początek był ciężko, to przestawienie trybów na "Mam Dziecko" zajęło mi trochę czasu. Dziś gdy Królewna ma skończone 6 miesięcy jestem dumna ze swoich i Jej oczywiście, osiągnięć. Mieszkam na wsi 5km do miasta. Sklepów brak. Staram się być chocia…

Klaps z perspektywy Dziecka.

Obraz
Hafija jak wiecie porusza temat który wzbudza wiele kontrowersji. Czytałam wątek i komentarze... Nasunęło mi się kilka wniosków z którymi chcę się podzielić...

Tak się składa, że przeważająca większość Nas - dorosłych dostała w życiu conajmniej 1 raz. Powodów były setki, miliony a nawet tuziny. Każdy przeżył to w sposób indywidualny. Każdy dziś uważa swoje i przy swoim się upiera. Zauważmy fakt, że gdy my byliśmy dziećmi dawanie po dupie było dość powszechną, akceptowaną metodą wychowawczą i mało kto widział w tym coś złego. Zawsze koncentracja była na powodach i słuszności tego czynu w perspektywie osoby dorosłej. Dziś też wypowiadają się przede wszystkim dorośli. A gdzie głos dziecka?
Będąc Dzieckiem dostałam klapsa-lanie od 3 osób: Od Mamy dostałam ze 3 razy - w ekstremalnych sytuacjach - byłam dzieckiem z ADHD o czym nikt wtedy nie słyszał, nikt nic nie wiedział - potrafiłam z premedytacją doprowadzać ludzi na skraj wytrzymałości wszelakiej... Poniekąd tłumaczę i sobie i wam - bo …

Seriale ahh te seriale :)

Kilka Dziewczyn wciągnęło mnie do zabawy :) Agnieszka Kobieta przed 30. i Big Momma :)

Wiecie o co chodzi więc nie będę tłumaczyć i przejdę do konkretów:
Miejsca są bez znaczenia: 1. Plotkara - lubię wredność i intrygi, ładne gęby i gubienie się w życiu wśród gówniarzy więc oglądałam z przyjemnością i czekam na kolejny sezon. Książek nie chciało mi się czytać ;)
2. Magda M. - po prostu opera mydlana, sama Magda mnie wkurzała taka niezdecydowana pipka która nie umiała brać spraw we własne ręce :) Lubiłam natomiast Mariolkę a pan Piotr no wiadomo fajnie się patrzyło :)
3. Czarodziejka z księżyca - bajka-serial mojego dzieciństwa, miłość od początku... ku mojej wszelkiej radości niedawno tv4 zaczęło puszczać bajkę i z przyjemnością oglądałam wraz z Córką a z dnia na dzień przestali emitować buraki jedne! Uwielbiam ich transformacje, walki i w ogóle cudowna bajka :)
4. Usta Usta - najlepszy polski serial adaptowany jaki nakręcili do tej pory - zwłaszcza 1 i 2 sezon. Ostatni był mniej zabaw…

O tym jak nie dojechałam do szkoły. Dziś skończone 6 miesięcy i dynia może być dobra .!.

Obraz
Miałam dziś zajęcia o 13:50.  Sprawdzając rozkład jazdy PKS rzuciłam okiem i uznałam że autoban mam o 11:50. 11:42 byłam na dworcu ale jakoś pusto było przy stanowisku więc spojrzałam na rozkład i dojrzałam że autoban jest... o 11:40 (!) przelotowy, pospieszny. Zadzwoniłam do Męża żeby zawracał to może dogonimy, wyprzedzimy i na następnym przystanku się zapakuje. Udało się, bo przed przystankiem byliśmy już za autobusem. Tylko nie mogliśmy go wyprzedzić, bo sznurek samochodów z naprzeciwka... I przystanek minęliśmy. Kolejny dopiero w następnej miejscowości za kilkadziesiąt km a mężowi rezerwa dyndała, po drodze brak stacji a w kieszeni brak kasy. Więc zawróciliśmy... Byłam wściekła ale nie mogliśmy nic zrobić. Napisałam do koleżanki sms'a że mnie nie będzie. A przed chwilą dowiedziałam się że facet obecności nie sprawdzał a zajęcia skończyły się duuużo wcześniej i w sumie pojechałabym na darmo :D Dzięki tej sytuacji zajechaliśmy po zakupy do Rossmana i nabyłam m.in. pieluszki eko…

Niedosyt i niezaspokojone Dziecko

Obraz
Jako nadpobudliwe Dziecko byłam bardzo samotna. Nudziło mi się bez przerwy i byłam zmuszona tym samym aby bawić się samej. Na szczęście moja bogata wyobraźnia działała cuda. Wymyślałam przeróżne zabawy np. jako 4-5 letnie Dziecko uwielbiałam "dlablić" czyli wyciągać mąkę i wodę i robić makaron, później oczywiście mama musiała go ugotować a ja go zjadałam :) Jednak było mi trudno. Miałam więcej swobody niż inne dzieci które były trzymane w domach na siłę ale często nie miałam się z kim bawić. Dzieciom nie chciało się bawić i sprzątać po zabawie co mnie wkurzało. I mam ciągle niedosyt. Czuję się niespełnionym Dzieckiem, bo było i jest milion rzeczy które chciałam robić a nie miałam z kim. Na rodziców nie mogłam liczyć, bo zajęci byli "ważnymi sprawami". Siostra starsza o 9 lat żyła w innym świecie... Jak było ciepło można było latać po podwórku ale w zimę najczęściej był telewizor. Zanim odkryłam ciekawe książki minęło trochę czasu... Dopiero w Gimnazjum czytałam &q…

Plan Dnia i Przepisy na dania dla Maluszków :)

Obraz
Ok. 8 rano Dziecko moje prowadzi bardzo ważne dyskusje ze sobą, czym Nas budzi, bierzemy więc Dziecię z łóżeczka do łóżka między Tatę a Mamę :) Leżymy chwilę po czym Mama pieluchę a Tata papciu mleczko 8:30 Tata wyrusza do pracy, więc Mama z Córką bawi się po czym ogarnia się :) ok. 10 drzemka po śniadaniowa  11 -  po czym pielucha i papciu mleczko  12 - idziemy na spacer na którym Dziecko śpi po 10 min. jazdy w wózku 14 - 14:30 powrót do domu, Dziecko jest baaardzo głodne więc szykujemy obiadek - zupkę a potem pielucha... Bawimy się razem po czym Córcia bawi się sama aż zaczyna marudzić... 15:30 - 16 - Drzemka po obiadowa ( w tym czasie Mama szykuje obiadek dla rodziców) 16:30 - 17 Pobudka na piciu i zabawę 17:30 - kaszka + 2 łyżki owoców ze słoiczka oraz niecierpliwe czekanie na powrót taty zwykle wtedy marudzimy bardzo do 19 - 20 Tata zajmuje się Dzieckiem na zmianę z Mamą w między czasie przerwa na piciu 20:30 papciu mleczko i wiadomo pielucha 21 - Dziecko pada :) 23 - Dziecko ką…

Butloholik

Moje Dziecko wyraża nowe uzależnienie-wielbienie. Tym uzależnieniem-wielbieniem jest butla. Najważniejsza jest TA z mlekiem. Ale ta z pićkiem TEŻ. Gdy zbliża się pora papciu-mleczka, Dziecko krzyczy i piszczy, Nóżkami przebiera jakby na rowerku jechała, Rączkami wymachuje niczym dyrygent... Gdy usłyszy dźwięk mieszania mleka już, już wie że to za chwilę nastąpi Więc Jej poczynania nabierają na sile jeszcze bardziej... Niecierpliwość sięga zenitu i wkracza płacz z krzykiem. Butelka już, już Dziecko wyciąga rączki... Iiiiii Jeeest! Butla wyrwana rączkami, złapana w mig. Jeszcze tylko wycelować do buzi co trwa ostatnie 2 sekundy... Iiii w kOOńcu! Mleczny nektar przepływa do brzuszka Niusi. Butelka trzymana kurczowo, co by ktoś nie zechciał zabrać Broń Boże!
Moje Dziecko nie pałało miłością do Cyca. Cyc i mleko z cyca było NIE. Natomiast butla... oOOO tak! I odkąd dostała upragnioną wyczekaną... Sama trzyma butlę. Czasem chce by ktoś jej pomógł.  Pomógł - nie trzymał. :)

Będzie ostro.

Obraz
Nie cierpię polityki. Nie cierpię polityków.  A to co "wyczyniają" "rządzący" staram się żeby mnie nie dotykało.  Ale kurwa! Jak w takim kraju "pro-rodzinnym" rodzić dzieci? Wychowywać je jeśli te burakieny na stołkach mają się nie posrają na nich i na tym się ich era kończy? Nie jestem w stanie tego przemilczeć. Muszę gdzieś to z siebie wyrzucić. Oszczędzanie na rodzicach dzieci które będą musiały pracować do starości na emeryturę nosz kurwa mać! Część nawet jej nie dożyje, bo padnie z niewytrzymania na zawał lub inny nowotwór jeszcze przed 50 zarzynając się jak świnia by wykarmić rodzinę. Oszczędzanie nakładając vat 23% na ubranka dla dzieci? Nosz kurwa mać! Tylko podwyżki żebyśmy my im płacili a oni kurwa żeby dostać się na stołek stają na głowach a potem co? Pierdzą i nic nie robią, rączki załamują i pierdolą że inaczej się nie da. Stroją się i zapierdalają w super garniturkach i garsonkach, bo trzeba wyglądać. Kto wie może kiedyś dołączę do grupy da…

Nowy rok nowym rokiem....

....a my w żałobie. Nasz psiunio dziś odszedł od Nas... Nagle, niespodziewanie... Płaczemy wszyscy a mnie najtrudniej będzie jutro... ;(