Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2012

Tymczasowość

Obraz
Uwielbiam tę Panią :)



Policzyłam.
13 razy się przeprowadzałam.
W moim blisko 25-letnim życiu zmieniałam miejsce ogólnej egzystencji 13 razy.
13 razy pakowania, rozpakowywania, urządzania, wyrzucania, kupowania, układania, porządkowania...
Czasem miało się wrażenie, to trwa w nieskończoność.
Brak stabilizacji - jedni nie potrafią tak żyć, doprowadza to do szału lub do rozpaczy.
Nauczyłam się żyć tu i teraz.
To bardzo ekscytujące, uwielbiałam każde przeprowadzkowe przedsięwzięcie, nawet śmiałam się że mogłabym innym pomagać w przeprowadzakach.
Pakowanie miałam w 1 paluszku i nie musiałam niczego oznaczać :) Znosiłam kartony a kiedyś z kartonów zrobiłam komódkę!
Uwielbiam przestawianie i zmiany otoczenia.
Potrafiłam co tydzień przestawiać meble w pokoju, żeby było inaczej.
Nie cierpię rutyny.

Teraz namiętnie wyżywam się w gotowaniu dla Dziecka. Potrafię co 2 dzień,  gdy z powodu marnej pogody i braku możliwości spacerowania, gotować zupki Córce. Ostatnio dopracowałam buraczkową, wprowa…

Moje Filmy Zmian

Obraz
Zaprosiła mnie Anieska musiałam się porządnie zastanowić a zajęło mi to parę dni :) Kolejność przypadkowa. Wybrałam filmy które wywołały we mnie lawinę emocji, do których chętnie wracałam by doznać kolejnych. 
1. Miasto Aniołów
2. Wyznania Gejszy
3. Między słowami
4. Volver
5. Efekt Motyla Zdjęcia pochodzą z Filmweb.
Do zabawy zapraszam: Trin Czarownicę A. Gizankę Zezuzullę Evelio

ZASADY:
Umieść baner z czołówki na swoim blogu.
Wskaż kto zaprosił Cię do zabawy.
Przedstaw 5 filmów, które coś zmieniły.
Zaproś kolejne 5 osób do zabawy. 



Siedem.

Obraz
Nie wiem jak to możliwe. 7 miesięcy ciąży było jak wieczność. 7 miesięcy po drugiej stronie brzucha - jak z bicza strzelił. Nie nadążam. Dziecko moje błyskawicznie się rozwija. Wydaje mi się, że nadzwyczajnie szybko... ZA szybko. Moja 10 lat młodsza siostra rozwijała się wolniej i mnie to tempo odpowiadało. Trudno mi przywyknąć do błyskawicy Lenki. Nie zdążę się nacieszyć, że siedzi a już na nogach stoi nie sama jeszcze. Trzymana za paszki chodzi a raczej nieświadomie przebiera nogami by zbliżyć ku czemuś lub kogoś... Tak mocno rwie się do świata, że nie zdążę wszystkiego zarejestrować a już do szkoły pójdzie zanim dotrze to do mnie Ona już na studia będzie się wybierać! Nie przechwalam się osiągnięciami, pewnie gdyby to trwało wolniej zadręczałabym się tym czemu nie jest szybciej. A tak mam na odwrót. :) Od kilki dni zasypia na brzuchu. Tłukąc się, walając, turlając, podnosząc głowę z protestem niezadowolenia po 20-30 razy aż zabraknie Jej sił... A wczoraj zeszła z łóżka tyłem a dzi…

Geneza klapsa.

Obraz
Kampania przeciwko klapsom jest? Jest.
Głośny sprzeciw klapsom jest? Jest.
Bicie Dziecka to także klaps? Tak.

Mnóstwo kolejnych pytań w związku z akcją. Jedno z nich to "A co zamiast klapsa?"

Zastanawiałam się nad tym gorąco, bo nigdzie nie znalazłam odpowiedzi na coś zamiast klapsa. Zaczęłam zastanawiać się mocniej i doszłam do samej genezy klapsa. Czyli skąd on się bierze? Każdy rodzic który dał klapsa Dziecku ZAWSZE odpowiedzialnością obarcza POWÓD. Powodem jest oczywiście czyn którego Dziecko dokonało w negatywnym odniesieniu rodzica. Tak to wygląda w życiu codziennym. Tylko czy aby na pewno owy "powód" jest na tyle godny by "nagrodzić" go taką karą? Skąd jest klaps? Od Dziecka czy Rodzica bądź opiekuna? Przecież Dziecko nie daje klapsa. Klaps daje rodzic lub opiekun. Klaps siedzi w głowie sprawcy a nie ofiary. Tak bo klaps sprawia rodzic lub opiekun a dziecko staje się jego ofiarą. To nie działa  w tę stronę, że dziecko nabroiło i zasłużyło na klapsa…

Córeczko czy jesteś szczęśliwa?

Obraz
Ilekroć spoglądam na moje Dziecię zastanawiam się nad jednym: Czy na pewno jest szczęśliwe? Nie wpasowałam się w standardowy obraz Matki Polki. Lubię się lenić, gotować na pół gwizdka i nie prasować. Najtrudniejsza w życiu jest bezsilność. W Macierzyństwie też. Zwłaszcza ta gdy Dziecko cierpi i za cholerę nie wiem co mu jest lub jak pomóc?  Byłam bardzo trudnym dzieckiem. Płakałam non stop. Cisza była gdy spałam (co było cudem!) gdy mnie kąpano i gdy jadłam... Od urodzenia jak zaczęłam płakać tak zostało... Wiele razy nad tym się zastanawiałam, chciałam wiedzieć dlaczego tak było i czy musiało tak być. Bo gdy wyrosłam z płaczu zaczął się krzyk. Krzyk był sposobem na wszystko tak jak wcześniej płacz. Swoistego rodzaju język komunikacyjny zamiast normalnej mowy. Chyba byłam nieszczęśliwym Dzieckiem. Na terapii DDA przerabiałyśmy całe nasze dzieciństwo. Zaczynałyśmy od początku i poznałam odpowiedź. Część odpowiedzi uzyskałam analizując genezę mojego ADHD które początek swój ma w przebi…

Miłość = banał?

Czego najbardziej potrzebuje Dziecko które pojawia się na świecie? Nie chodzi tu o potrzeby fizjologiczne czy zaspokojenie głodu bo to oczywiste. Ale oprócz tak podstawowych potrzeb tą najważniejszą jest miłość. I tak jest w każdej chwili rozwoju Maluszka. Niedostatek miłości niesie za sobą szereg negatywnych konsekwencji. I nie mam tu na myśli, że od urodzenia trzeba z Dzieckiem na plecach chodzić by nie brakowało mu miłości.
Wręcz irytuje mnie podejście, że Dziecko po urodzeniu trzeba nosić najlepiej non stop, tulić, lulać, 0 frustracji i 0 nerwów bo zrobimy krzywdę. Ni cholery mi pasuje takie podejście. Ja potrzebuję kawałka - tyci tyci, przestrzeni dla siebie. Poza tym zamierzam spędzić swoje życie z Mężem a Dzieci wysłać w świat by czyniły dobro dla innych a nie dla mnie. Podziwiam rodziców którzy śpią z Dzieckiem. My spaliśmy z Królewną po powrocie ze szpitala gdy się urodziła a w ostatnich dniach gdy męczyła Ją gorączka. Jest nam niewygodnie i źle, bo my chcemy spać RAZEM, SAM…

Niezła Żona gotuje Dziecku :)

Obraz
Jestem wygodna. Robię słoiczki hurtowo, różne rodzaje. Mam trochę zachodu ale z lenistwa nie chce mi się robić codziennie. Więc jedno popołudnie w tygodniu poświęcam na gotowanie dla Córeczki :) Inspiracją oczywiście był TEN post u Anieski. Dzięki  niemu mrożone warzywa gotuję na parze :) Ilość warzyw obieram intuicyjnie czyli "na oko".
Najpierw obieram ziemniaki, marchew i korzeń pietruszki (z uprawy własnej). Układam na dnie garnka marchew (jest najtwardsza i najdłużej się gotuje, dlatego na zdjęciu nie widać) następnie ziemniaki i pietruszka. Wsypuję odrobinę soli a wodę wlewam z kranu gdyż mieszkam na wsi, wodę mam ze studni którą sprawdzaliśmy i jest w porządku: Dziś pierwszy raz gotowałam buraczki (z własnego ogródka), ze względu na kolor gotowałam w oddzielnym garnku tak samo z odrobiną soli:



Na parze gotuję mrożone warzywa i por. Kalafior i brokuły kupiłam ostatnio w biedronce wyprodukowane dla biedronki w cenie 2,89. Bardzo dobrej jakości. Por i dynię mam z ogródka…

Post mniej kupowy bo bardziej nocnikowy.

Pękam z dumy, puszę się jak paw! A co :)  Ale od początku... :
Zakładając mojej Córci pieluchy jednorazowe ( w ostatnim czasie ekologiczne z rossmana) starałam się przy każdej zmianie wietrzyć pupkę szanowną. Dziecko bardzo polubiło wylegiwanie, tarzanie, przewracanie ogółem pełną swobodę bez pieluchy. Oczywiście siku wielokrotnie się zdarzało w celu tym podkładaliśmy podkłady jednorazowe (jak wiecie tylko z nazwy jednorazowe). Jednakże od prawie 2 tyg. nastąpiła pewna zasadnicza zmiana. Moje Dziecko Kochane przestało kupkać w pieluszkę... Tylko w chwili gdy jest bez pieluchy na podkładzie! Po tym czasie gdy działo się to codziennie przy porannej kupce a z czasem i popołudniowej. Oznajmiłam Mężowi że chyba czas na nocnik. Oczywiście przymierzałam się do nocnika ale wraz z 7-8 miesiącem życia Królewny. Od 2-3 tygodni Córka siedzi sama. Podnosi się do siadu z pozycji leżącej na płaskiej powierzchni. Nie chybocze się jak wańka wstańka tylko nabrała pewności i wprawy, więc tym bardziej z…

Choroby ciała biorą się z chorób duszy a choroby duszy...

Obraz
...Od złych ludzi.
Tak jak każdy z Was myślę o historii Madzi. Nie da się milczeć, nie da się przejść obok tego bez słowa. W głowie mnożą się miliony myśli.
Do póki nie wyjdzie na jaw prawdziwa przyczyna śmierci i okoliczności śmierci nie chcę osądzać, choć to bardzo trudne.

Od wielu lat wyznaję tę prostą życiową prawdę. Sama doszłam do tego wniosku bazując na moich doświadczeniach życiowych i obserwacji otoczenia. Nauki zdobywam od zawsze w jeden sposób: zadaję pytanie i żmudnie szukam odpowiedzi.
Miałam 18 lat gdy dowiedziałam się, że mam 3 guzy na tarczycy a jeden z nich jest "podejrzany". Potem przeszłam mnóstwo badań, operację, zmianę trybu życia, zmianę funkcjonowania organizmu + 10kg...
Po 2 latach wykryto u mnie torbiel jajnika. Znów wszystko się powtórzyło... mnóstwo badań, laparoskopia w trakcie której dokonane odkryć innych chorób... Zmiana trybu życia itd... A że to była już 3 operacja w życiu w tym w dość krótkim odstępie czasowym ... Jednak zamiast załamywać …