Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2012

Potwornicka

Jesteśmy w domu. Wróciłyśmy w niedzielę. Powrót był ciężki, przez nawałnice zablokowana była droga, więc skierowali nas na objazd... Drogą na Spychowo gdzie tłukli się ludzie wracający z pikniku Country w Mrągowie... Staliśmy w korku 1,5h! Na szczęście zjechaliśmy z głównej drogi i dojechaliśmy do domu w godzinę a korek ciągnął się do samej Ostrołęki! 
Porwałam się z motyką na słońce. Wakacje trwające 6 dni to dla mojego Dziecka zbyt duży hardcore. Tęskniła za domem, podwórkiem, Tatą, Babcią, Dziadkiem... Dała nam popalić ostro!. Tyle płaczu, jęku, wycia, stękania nie na słuchałam się przez cały rok! Moje siostry odliczały godziny kiedy wyjedziemy do domu :D Starsza powtarzała przez pół dnia, że nie chce mieć dzieci. Codzienny ryk przez pół dnia to za dużo na moje nerwy. Totalnie się rozchwiałam, nie radzę sobie z długotrwałym płaczem Dziecka. Przez całe zachowanie Lenki nazwałyśmy Ją Potwornicką. Potwór to zbyt obraźliwe określenie, Potworek też a Potwornicka brzmi idealnie tak troc…

Wyniki konkursu!

Obraz
Bardzo dziękuję wszystkim za udział w konkursie imieninowym.
Niebawem pojawi się strona gdzie wszystkie Wasze sposoby na radzenie ze stresem przy Dziecku będą w jednym miejscu. Może ktoś kto desperacko będzie szukał sposobu akurat coś znajdzie dla siebie :)


Wyniki przedstawia fotorelacja:










Gratuluję! Proszę o adres i po powrocie z wakacji wyślemy paczuszkę :)

Wakacyjny kryzys.

Obraz
Nawet na wakacjach nie ma lekko. Wyżynający się ząb, 2 noce z pobudkami o 1 w nocy i 4:30... a trzecia noc z rykiem, wyciem, wścieklizną i całą feerią horroru. Wczoraj zaglądałam do buzi - był tylko ząb witający się ze światem. Dziś zajrzałam do buzi a przy tym ząbku - pleśniawka i to ogromna! W nocy spałam 3h - Młoda tak się wierciła, jęczała i popłakiwała że o godzinie 2:30 szlag mnie trafiał. Byłam wściekła. A gdy dojrzałam przyczynę - wyrzutów do siebie miałam od groma! Jesteśmy w trakcie rewolucji. Dziecko skończyło rok. Chodzi choć wciąż się uczy. Wyjazd, ząb i to świństwo. Z jedzeniem zmieniliśmy całkowicie plan dnia. Po pobudce o 5-6 Lenka zjada mleko z kaszką bobovita, którą testujemy. Na 2 śniadanie dajemy jajko, parówkę, pomidor. W ciągu dnia zjada kaszkę z owocami i na podwieczorek jogurcik lub serek homo. Pora obiadowa została przeniesiona na 2 śniadanie. Dzięki temu nie zadręczam się, że Dziecko nie zjada mięsa, warzyw czy jajek. Pogoda (gorąco, duszno, parno) nie sprzy…

Jedzenie jest PE!

Obraz
Po moim wszystkożernym Dziecku śladu nie ma. Z jedzeniem obiadków problemy zaczęły się przy wyjściu górnych jedynek. Co ja się nagłowiłam przy tym! Tak zostało choć dziś obiadów wcale nie ma. Wszystko jest wypluwane, łapane w rączkę i memłane... Pocieszeniem była kaszka na drugie śniadanie. Od 3 dni kaszka jest wypluwana. Z diety Lenki wypadły owoce, warzywa i mięso. Jest mleko, pije mleko 4 razy w ciągu doby. W nocy budzi się na mleko. Rano zjada mleko, na 2 śniadanie też mleko. W ciągu dnia wypije kubusia (jedyny substytut owoców i warzyw) który rozrzedzam wodą i chwalę pod niebiosa, że jest wypity. Na obiad skubnie coś... Np. jajecznicę z warzywem tak ok, łyżki stołowej. Po tym jest kubuś i przed snem mleko. Ja żyję w stresie. Przeżywam, że Dziecko moje ma mleczną dietę w wieku niemal rocznym i wraca do czasów noworodkowych. Upałów u nas nie ma od paru dni. Trochę przeziębione byłyśmy (Pani doktor też nas zawitała). Jest lepiej ale jedzenie dalej PE! Modlę się o cierpliwość i wytr…

Konkursowo Imieninowo :)

Obraz
Zbierałam się od czerwca. Potrzebowałam natchnienia i pomysłu. Dziś na zakupach dokompletowałam paczuszkę, którą zamierzam się z Wami podzielić. Czytacie moje wypociny co wciąć mnie zadziwia. Mam dla Was konkurs/rozdanie/candy jak zwał tak zwał. Moje Kochane żeby wziąć udział trzeba umieścić podlinkowane zdjęcie poniżej u siebie na blogu. Jeśli macie ochotę możecie dodać bloga do obserwowanych. A w komentarzu umieścić odpowiedź na pytanie:  Jak radzicie sobie ze stresem/nerwem/nagłym zdenerwowaniem przy Dziecku? Bardzo ciekawa jestem jak reagujecie i co robicie by się uspokoić :)

Do wygrania jest mleczko do ciała Alterra "Pomarańcza i wanilia" Peeling do ciała Alterra "Żurawina i figa" Zdrowotna i relaksująca sól do kąpieli z olejkami eterycznymi.
Na imię mam Anna, imieniny 26 lipca na zgłoszenia czekam do północy tegoż dnia ;) 
Zapraszam Was gorąco :)

Swoboda i wolność

Jestem ogromną przeciwniczką nadopiekuńczości. Mało interesuje mnie jak rodzice wychowują swoje dzieci, to jest sprawa indywidualna. Czasem śmieszy mnie nadgorliwość mam lub/i tatusiów czasem jednak jest mi żal dzieci. Jest dla mnie nie zrozumiałe wyręczanie dzieci w nauce pierwszych ważnych czynności życiowych i wiele innych kwestii związanych z nadopiekuńczością.  Moje Dziecko wychowują w prawdzie, swobodzie i wolności. Nie jest ode mnie uzależniona a ja od niej ale żyć bez siebie nie możemy. Nie mam problemów by zostawić Dziecko z kimś pod opieką, by zająć się czymś innym. Nie koktam nad Córką całymi dniami, nie wiszę nad nią a Ona nie wisi na mnie. Od urodzenia Lenka rwie się do świata, w chuście nie chciała siedzieć bo wolała obserwować otoczenie a trzymanie w chuście przodem do świata jest niemożliwe. Żyje nam się bardzo dobrze. Zauważyłam ostatnio, że gdy jesteśmy same we dwie jak zazwyczaj Lenka bez problemu ma 2 drzemki w ciągu dnia. Pierwsza ok 10:30 a druga ok 15. Wystarcz…

Temperatura rośnie...

Obraz
...nie tylko na zewnątrz! Za ponad 2 tygodnie pierwsze urodziny Lenki. Szykuje się porządna impreza na świeżym powietrzu. Już zaczynam się martwić czy pogoda będzie, bo namiotu wielkiego nie mamy. Planujemy zrobić dużego grilla na ok 14 osób. Mam tylko 1 stół a przy nim 6 krzeseł. Nie wiem co z resztą. Jak coś to jest stodoła a w nim wóz... ;)
Zaproszenia zrobiłam sama i świetnie się przy nich bawiłam: 




Upałów ciąg dalszy więc chłodzimy się w basenie:



1,5h pluskania w basenie. A potem odlotowa drzemka 1,5h :) Trochę plecy mnie pieką, bo łaziłam z Lenką po basenie i pilnowałam by słońce nie grzało na nią więc grzało na mnie :)
Dziś zaliczyłyśmy pierwszy dzień bez jakiegokolwiek płaczu. Usilnie pracuję nad zrozumieniem mojego Dziecka, które z niemowlęcia w Dziecko wspaniałe się przeobraziło i językiem zaczęło do mnie przemawiać... Całkiem innym! Ja zdurniałam, osłupiałam i w bezsilność bezradności wpadłam. Dziś mały sukces, zobaczymy jak będzie dalej. 
A jutro urodziny Męża! Prezent ju…

Upalnie.

Obraz
Lato się rozkręciło. Pogoda w kratkę a w weekend rekordowe upały. Na szczęście nie mieszkamy w bloku, nie musimy się kisić w betoniakach a na wyjście na spacer czekać aż słońce się zlituje... Wystawiam basen, wanienkę, miskę, wiaderko - cokolwiek gdzie można wlać wodę. Wlewam wodę rano i czekam 1-2h aż się nagrzeje. Lenka o godzinie 10 już w pogotowiu staje w futrynie i nawołuje do wyjścia na powietrze. Pokazuje na kocyk i pokazuje że należy go rozłożyć. Stawiam wózek obok, bo jak się znudzi siedzenie to przecież można wstać przy wózku i majstrować dowolnie. Jedzenie, przebierania też na podwórku, bo po co siedzieć w domu. Do wody wlewam olejek, który używamy przy kąpaniu i kropelkę olejku brzoskwiniowego. Dzięki analizie u Sroki wybrałam brzoskwinię, bo zawiera mandarynkę, która polecana jest dzieciom, a że mandarynka jest fotouczulająca w brzoskwini jest jej tylko troszkę :)

A o to dowód:


W tle nasza hacjenda, i firanka w drzwiach jak u babci ;) W wiaderku noszę wodę do wanienki bo…

Emocje.

Emocje są wszędzie. Mi towarzyszyły odkąd pamiętam. Niestety pamiętam te złe emocje, negatywne jak strach, niepokój, obawa, lęk... Do tych dobrych emocji dokopywałam się na terapii DDA gdzie dojrzałam w gąszczu negatywów pozytywy. Gdy nadszedł moment gdzie składowane przez wiele lat emocje zaczęły się domagać "wyjścia" zaczął się bardzo trudny czas w moim życiu. Do dzisiaj mimo terapii, diagnoz jest mi trudno radzić sobie z emocjami. Byłam i jestem nadpobudliwa, zmiany w mózgu z którymi przyszłam na świat pogłębiły się przez alkoholizm w domu i źle funkcjonujący system rodzinny. Nie miałam na to wpływu. Mając 22 lata chciałam za wszelką cenę stanąć na równe nogi i rozprawić się raz na zawsze z przeszłością. Udało się ale wypracowywany przez lata system obronny działa do dzisiaj. Nie radzę sobie z nadmiarem emocji. Po to założyłam bloga, bo ktoś kiedyś ukradł mój pamiętnik i obnażył to co było w nim zawarte dodając przy tym niestworzone rzeczy m.in mówiąc że jestem nienormal…